Jedziemy do Castiglione del Lago
06.08.2009
Jesteśmy już prawie spakowani i po śniadaniu. Dzisiaj za namową jednego z czytelników bloga (dzięki Leszku) jedziemy do Castiglione del Lago. Tak drodzy czytelnicy. Możecie mieć wpływ na to gdzie aktualnie Stańki pojadą! Po drodze wiedziemy jeszcze raz do Raveny. Wczorajszy wieczorny spacer pozostawił lekki niedosyt. Potem odwiedzimy San Marino. To jedno z najmniejszych państw na świecie. Do Perugii dziś nie wiedziemy, chyba że ktoś z naszych czytelników nas przekona.








A potem koniecznie po zwiedzeniu Cortony, poszukajcie miejsca na namiot pomiędzy Montalcino-Pienza-San Quirico d'Orcia - Montepulciano. I tam w przepięknych okolicznościach przyrody powinniście zwiedzić te miasteczka oraz dodatkowo: najwspanialsze winnice we Włoszech, czyli region Brunello ze słynnym Brunello de Montalcino i Rosso de Montalcino. Pienza - też jest cudowna i warto tam spędzić pół dnia - na ulicy głównej nieopodal katedry (stojąc tyłem do katedry - w prawo 50-100 metrów) jest najlepsza we Włoszech porchetta - czyli pieczone w całości prosię, krojone w plastry i podawane w białej bułce. Pyszota !!!! Co do Montepulciano: piękne miasteczko, koniecznie wejdźcie do ratusza (na placu przy katedrze) - i tam za parę groszy można wejść na wieżę ratuszową skąd rozciąga się piękny widok. Montepulciano rywalizuje z Montalicino w winach - i na przeciwko ratusza jest miejska enoteka, gdzie za darmo można degustować Vino Nobile de Montepulciano. No a na koniec (czyli 3 dni??) musicie zobaczyć: Castelnuovo dell'Abate.
LT
06.08.2009 przez Leszek